Faszysta nie równa się antyfaszyście | Jakub T. Niewiadomski

„Potępiamy w najmocniejszy możliwy sposób ten skandaliczny wyraz nienawiści, bigoterii i przemocy po wielu stronach”(1) – te słowa padły w pierwszym oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa po wydarzeniach w Charlottesville. Przypomnijmy, podczas wiecu skrajnej prawicy neonazista wjechał w tłum kontrdemonstrantów, w wyniku czego zginęła jedna osoba, a kilkadziesiąt zostało rannych. W amerykańskich mediach słowa Trumpa wywołały burzę. Przez kilka godzin nie znikały z paska CNN.

Ile razy, przy okazji różnych marszów narodowców, słyszeliśmy, że „doszło do starcia dwóch radykalnych grup”, że przez ulice przelał się ekstremizm obu stron? Ile razy mała grupka antyfaszystów okazała się tak samo niebezpiecznie radykalna, jak marsz hailujących i głoszących wyższość rasową narodowców, przechodzących pod symbolem falangi przez centrum Warszawy czy Białegostoku? Albo że uczestnicy parady równości sami proszą się o lanie, bo celowo prowokują „prawdziwych Polaków”?

Mainstreamowe media pompując taki obraz dwóch równoważnych zwalczających się grup, starają się przedstawić konflikt na linii faszyzm – antyfaszyzm jako spór między dwiema stronami tego samego medalu (2). Kreują się na obrońców „normalności” i silą się na pokrętnie rozumiany obiektywizm. W rzeczywistości przykładają rękę do przesuwania społecznej przestrzeni coraz dalej na prawo.

W jednym z niezliczonych felietonów na temat wydarzeń z Charlottesville, które pojawiły się w amerykańskich mediach, znalazła się teza, jakoby było „błędem sugerowanie, że neonaziści definiują bazę wyborców Trumpa (…) Błędem jest mówienie, że neonaziści są częścią ruchu konserwatywnego” (3). Jeśli do ruchu konserwatywnego zaliczamy Trumpa z jego mizoginią, seksizmem, rasizmem i homofobią, to czy nie powinniśmy zaliczyć do niego również i tych, którzy dzięki Trumpowi czują się na tyle bezkarni, że maszerują przez centrum miasta ze swastyką wpisaną w amerykańską flagę?

Szczęśliwie, po prawej stronie od samego początku było słychać głosy, między innymi byłego republikańskiego kandydata na prezydenta Johna McCaina, potępiające wydarzenia z Charlottesville, nazywające je „wewnętrznym terroryzmem” i „konfrontacją między aniołami i najgorszymi demonami” (4).

Kilka tygodni przed wydarzeniami z USA okazało się, że rzeczniczka partii rządzącej w Polsce „rozumie” naszych rodzimych neonazistów, którzy zaatakowali demonstrujących działaczy KOD-u, a elbląski członek partii Razem zostaje pobity i poważnie połamany trafia do szpitala, bo odważył się wygłosić kontrowersyjną tezę, że uchodźcy też są ludźmi (5). W sierpniową rocznicę zwycięstwa Polski nad bolszewickimi wojskami, ideowi spadkobiercy uciekającej w 1920 roku jak najdalej od linii frontu endecji ponownie maszerowali przez stolicę, podczas gdy policja siłą wynosiła z ulicy osoby krzyczące hasło „Warszawa wolna od faszyzmu” (6).

Nie tak dawno dowiedzieliśmy się, że Piotr Rybak, skazany w kwietniu 2017 r. na trzy miesiące bezwzględnego więzienia za spalenie kukły mającej przedstawiać ortodoksyjnego żyda, przynajmniej na razie nie trafi za kraty (7). Natomiast akt oskarżenia wobec ex-zakonnika Jacka Międlara, który wielokrotnie dawał wyraz swojemu całkowitemu niezrozumieniu Ewangelii, chociażby podczas kazania w białostockiej katedrze, w którym mówił, że narodowo-katolicki radykalizm jest „chemioterapią dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski” (8) czy wzywając do użycia brzytwy wobec posłanki opozycji (9), został wycofany.

O wycofanie aktu oskarżenia wobec Międlara zawnioskowała Prokuratura Krajowa, za co Międlar podziękował już politykom obozu rządzącego: „To wielka, ale to wielka iskra nadziei w związku z reformami (wymiaru) sprawiedliwości, które dokonują się z inicjatywy Patryka Jakiego i Zbigniewa Ziobry” (10). Warto wspomnieć w tym miejscu pomysł Jacka Międlara na tytuł swojej zapowiadanej na grudzień książki – w niemieckim tłumaczeniu, zupełnie przypadkiem, brzmiałby on „Mein Kampf” (po fali krytyki oświadczył, że tytuł książki będzie oczywiście inny, a „Moja walka” to tylko chwyt, dzięki któremu „demaskują się wszystkie głąby”) (11).

Wszystko to nie miałoby miejsca, a na pewno nie byłoby tak rażąco powszechne, gdyby nie flirt obozu rządzącego z faszystowskimi bojówkami i przymykanie oka na rasistowską i homofobiczną przemoc. Bardzo widoczny jest brak zdecydowanej reakcji społeczeństwa, ale także Kościołów, wobec tych zachowań – o taką reakcję Samorząd Studencki Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej apelował już w zeszłym roku (12).

Szczególnie martwi brak potępienia dla nacjonalizmu i rasizmu ze strony Kościołów ewangelickich, które w swojej historii niejednokrotnie wydawały już oświadczenia dotyczące bioetyki czy łamania praw człowieka (13). Czy dla Kościołów, które – przynajmniej w teorii – czerpią z myśli takich zaangażowanych w opór antyfaszystowski teologów, jak Karl Barth czy Dietrich Bonhoeffer, te coraz bardziej w Polsce powszechne, skrajnie sprzeczne z Ewangelią Chrystusa postawy, są obecnie mniej istotne niż kwestie transplantologii i in vitro?

Chlubnym wyjątkiem okazał się ks. Jerzy Samiec, biskup Kościoła ewangelicko-augsburskiego, który w wypowiedzi o Międzynarodowym Dniu Walki z Dyskryminacją Rasową wprost nazwał rasizm grzechem i zaznaczył: „jako chrześcijanie powinniśmy jednoznacznie przeciwstawić się rasizmowi!” (14). Warto, aby inni biskupi oraz synody Kościołów poszli jego śladem.

W rozwiązywaniu konfliktów społecznych konieczny jest dialog. Przeprowadzany on powinien być jednak na neutralnym gruncie, gdy obie (lub więcej) strony czują się bezpiecznie prezentując swoje racje. Na dialog może być zdecydowanie za późno, gdy jedna grupa odmawia drugiej elementarnego prawa do życia. Nie ma mowy o dialogu, gdy jedna z grup w nim uczestniczących ma przystawiony do skroni pistolet (w polskiej rzeczywistości pewnie kij bejsbolowy).

Nie tylko w Polsce, ale globalnie doszliśmy do punktu, w którym nie ma już przestrzeni na rozróżnianie wszystkich odcieni szarości i uprawianie tzw. prawopośrodkizmu. Z jednej strony maszerują, hailując, piewcy wyższości białej rasy, wykrzykując rasistowskie i homofobiczne hasła. Z drugiej – pochodzący z różnych środowisk antyfaszyści, których często jedyną wspólną cechą jest potrzeba sprzeciwu wobec przelewającej się po ulicach nienawiści. Po to, żeby wydarzenia z Niemiec lat 30. i 40. ubiegłego wieku już nigdy się nie powtórzyły.

Faszysta nie równa się antyfaszyście, bo śmierć nie równa się życiu. Kropka.

Jakub T. Niewiadomski – członek redakcji Miesięcznika Ewangelickiego, absolwent teologii ewangelickiej, członek partii Razem

(1) Dan Merica, „Trump condemns »hatred, bigotry and violence on many sides« in Charlottesville”, <edition.cnn.com>, 26.09.2017.
(2) Filip Gańczyk, „Antifa. Wrogowie systemu w natarciu”, <newsweek.pl>, 26.09.2017; James Wollcot, „Why the alt-left is a problem, too”, <vanityfair.com>, 26.09.2017.
(3) Timothy Stanley, „Trump flunked a test he should have passed”, <edition.cnn.com>, 26.09.2017.
(4) Tara Golshan, „GOP senators react to Trump’s Charlottesville comments: »Mr. President — we must call evil by its name«”, <vox.com>, 26.09.2017, „Statement by senator John McCain on white supremacist attack in Charlottesville”, <mccain.senate.gov>, 26.09.2017.
(5) „Elblążanin pobity za swoje poglądy przez »nieznanych sprawców«”, <fakty.elblag.pl>, 26.09.2017.
(6) „Blokowali marsz narodowców. Policja usunęła protestujących”, <tvnwarszawa.tvn24.pl>, 26.09.2017.
(7) „Spalił kukłę Żyda na wrocławskim Rynku. Nie pójdzie do więzienia”, <tvn24.pl>, 26.09.2017.
(8) „Ks. Jacek Międlar: Kazanie w Katedrze Białostockiej z okazji 82 rocznicy powstania ONR”, <youtube.com>, 26.09.2017.
(9) Profil Jacka Międlara w serwisie Twitter, <twitter.com/jacekmiedlar>, 26.09.2017.
(10) „Międlar i Rybak świętują na filmie wycofanie oskarżenia. »To dzięki reformom Jakiego i Ziobry«”, <wiadomosci.gazeta.pl>, 26.09.2017.
(11) Profil Jacka Międlara w serwisie Twitter, <twitter.com/jacekmiedlar>, 26.09.2017.
(12) Apel Samorządu Studentów, <chat.edu.pl>, 26.09.2017.
(13) Oświadczenia Kościoła ewangelicko-reformowanego w RP, <reformowany.pl>, 26.09.2017; Synod Kościoła – Oświadczenia Synodu Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP,
<bik.luteranie.pl>, 26.09.2017.
(14) Jerzy Samiec, „Rasizm jest grzechem”, <luteranie.pl>, 26.09.2017.

Fot. Maciej Zygmunt/flickr.com, marsz niepodległości 2012, CC BY-NC 2.0

Numer 1(38)/2017, wrzesień 2017.