Dlaczego warto czytać Paula Ricoeura? | Andrzej Nawrocki

Filozoficznie spojrzeć na zagadnienia polityki, biblistykę, literaturę, psychoanalizę, prawo i historię – takie były aspiracje badawcze Paula Ricoeura. Bezustannie poszerzał granice filozofii, ponosząc ryzyko braku zrozumienia swych publikacji. Niezrozumienia ich zarówno przez filozofów, jak i przedstawicieli dziedzin wiedzy, w które wkraczał ze swą refleksją.

W środowisku filozoficznym jego dzieła przyjmowane były z dystansem, gdyż pisał w sposób rozwlekły, niejasny, a przedstawiane analizy rzadko prowadziły do jednoznacznych konkluzji. Politycy i prawnicy zarzucali mu poszukiwanie utopii społecznej, krytycy literatury – nadmierną dowolność interpretacji tekstu, psychoanalitycy z „obozu lacanistów” – brak zrozumienia dzieła Zygmunta Freuda i zarazem plagiatowanie Jacques’a Lacana (zarzuty wzajemnie się wykluczające!), historycy – poddawanie historii pod władzę wyobraźni.

Minęło sto lat od urodzin Paula Ricoeura i osiem lat od jego śmierci. To zbyt krótki okres, by na jego filozofię spojrzeć z właściwej perspektywy. Z tej niewielkiej odległości widać jednak, że jego intelektualny dorobek w sposób istotny wpłynął na współczesną filozofię, dziedziny humanistyki i nauk społecznych. Filozofia Ricoeura to ustawiczna medytacja nad biblijnym sformułowaniem o miłowaniu „bliźniego swego, jak siebie samego”. Jego życie to próba działania zgodnie ze swymi przemyśleniami. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że choć cytat ten kojarzy się nam z Ewangelią Mateusza (22, 39), dla Ricoeura był zawarty przede wszystkim w Biblii hebrajskiej.

Prądy intelektualne lat trzydziestych ubiegłego wieku wyznaczyły początek drogi myślowej Paula Ricoeura. Zaangażował się wtedy w działalność po stronie „chrześcijańskiej lewicy” (chrétiens révolutionaires). Uczestniczył też w „spotkaniach piątkowych” u Gabriela Marcela.

W czasach powojennych Ricoeur bardziej zbliżył się do obozu egzystencjalistów. W owym czasie wielu intelektualistom we Francji wydawało się, że Jean-Paul Sartre wskazał wizję człowieka nowoczesnego, zwróconego ku przyszłości i aktywnie przyszłość swą kształtującego. Paul Ricoeur zasłynął wtedy jako jeden z tych, którzy wskazywali na wady pojmowania wolności jako zdolności do autokreacji: zamykanie się wolnego człowieka w sobie i na obecność drugiego człowieka. W tym zamknięciu filozof dostrzegł niebezpieczeństwo likwidacji problematyki etycznej, albowiem – zauważał – człowiek pojmowany jako „projekt” samego siebie nie potrzebuje żadnej refleksji etycznej.

Paul Ricoeur należał we Francji do grona inicjatorów myślenia fenomenologicznego. Pierwszy krok w kierunku fenomenologii uczynił jeszcze podczas pobytu w obozie jenieckim (1940-45), gdzie przetłumaczył „Idee I” Edmunda Husserla. Z biegiem lat bliższa stała się mu hermeneutyka filozoficzna, uprawiana w duchu filozofii Hansa-Georga Gadamera. Ricoeur spostrzegał problematykę prawdy inaczej niż Gadamer. Prawdę pojmował w sensie antropologicznym jako zdolność poświadczenia własnym życiem ludzkiej kondycji i fundamentalnego powołania człowieka – poświadczenia życiem bycia ludzkiego i powinności człowieka.

W okresie kiedy we Francji zachwycano się wykładami Jacques’a Lacana o psychoanalizie, Ricoeur sprzeciwił się jego interpretacji dzieła Zygmunta Freuda i wskazał na konieczność spoglądania na symbole, metafory i obszary wyznaczane interpretacjami ze względu na ich moc nadawania ludzkiemu życiu sensu. W strukturalizmie i psychoanalizie strukturalnej dostrzegał niebezpieczeństwo zagubienia problematyki sensu i sprowadzenia człowieczeństwa do rangi zewnątrz-sterownego elementu struktury. Dla filozofa bieg historii nie jest jedynie efektem zewnętrznych uwarunkowań strukturalnych (języka, ekonomii, systemu społecznego…), ale przede wszystkim efektem trudu podejmowanego przez człowieka, który realizował własną wizję świata i w ten sposób czynił swoje życie sensownym.

Paul Ricoeur stał się we Francji popularyzatorem i komentatorem amerykańskiej filozofii analitycznej i pragmatycznej. Pragmatykę filozoficzną uczynił narzędziem sprzeciwu wobec postaw nihilistycznych, wyrażanych w obrębie filozofii dekonstrukcji. Negacja fundamentalnych zasad logiki, a za tym idąca negacja człowieka jako podmiotu i negacja języka jako narzędzia wyrażającego sens może być, przekonywał, powstrzymana przez dostrzeżenie trwania podmiotu ludzkiego, mimo ustawicznych zmian jego cech własnych, podmiotu zdolnego do poświadczania wiernością przyjętych zobowiązań, w wierności tej pozostającego sobą. Do kwestii „bycia sobą” jeszcze powrócimy.

Należy podkreślić niezwykłe podejście filozofa do lektury Biblii i dzieł literackich. Choć wyraźnie odróżniał on tekst biblijny od tekstu literackiego, obydwa rodzaje twórczości analizował w odniesieniu do filozofii. Takie podejście pozwoliło mu na niezależność wobec tradycji egzegezy biblijnej, a w dziedzinie krytyki literackiej – na pokazanie, że tekst przyswajany przez czytelnika poszerza jego własny świat.

Dzięki Ricoeurowi, który prowadził w swych publikacjach dialog między filozofami: Arystotelesem, Immanuelem Kantem, Edmundem Husserlem i pisarzami: Marcelem Proustem, Thomasem Mannem, Virginią Woolf, teksty literackie stały się w odbiorze czytelnika tak żywymi, jak otaczający go świat.

Koniec XX wieku naznaczony był próbami dokonania bilansu stulecia. Podejmowane próby zawierały liczne zafałszowania historycznej pamięci, polegające na uwypuklaniu wydarzeń mało ważnych i pomijaniu wydarzeń istotnych. Ricoeur dołączył do myślicieli, którzy zauważyli, że historia stała się przedmiotem manipulacji w rękach polityków i przedstawicieli grup działających w sferze publicznej. Sprzeciwił się przekraczaniu granic w publicznych debatach i oddawaniu historii w służbę hybris.

Spójrzmy w sposób syntetyczny na filozofię Paula Ricoeura.

Swe pierwsze publikacje poświęcił rozjaśnieniu ludzkiej kondycji. Ukazał fundamentalną „słabość człowieka” (l’homme faillible), a tym samym opowiedział się za ograniczoną winą podmiotu, jaką ponosi on z powodu swej niedoskonałości. Słabość ogarnia człowieka mimowolnie i nie może on się obwiniać z jej powodu. Ale słabość ta nie może być usprawiedliwieniem bezczynności wobec ułomności ludzkich działań, albowiem z jej powodu stajemy się narzędziem istniejącego w świecie zła.

W następnych latach przedstawił i rozwinął przekonanie, że każde narodzenie (jako podmiot indywidualny, jako podmiot zbiorowy: grupa osób, wspólnota), dokonuje się w środku określonej konwersacji (konwersacji rodziców o nas, debaty społecznej, układów politycznych). Konwersacja ta wyznacza podmiotowi początkowe miejsce i zadania od niego oczekiwane, które wyrażane są w postaci interpretacji faktu narodzin.

Konwersacja ta nie jest dla podmiotu więzieniem. On w konwersację włącza się, prezentując własne interpretacje rzeczywistości. Tu następuje konflikt interpretacji. Konwersacji nie należy pojmować tak, jak pojmuje się psychologiczną rozmowę. Nieunikniony konflikt interpretacji może być w planie psychologicznym przyczyną zerwania rozmowy, ale konwersacja, o której pisze filozof, nie zostaje przerwana.

Odmienne interpretacje przynoszą dobroczynny skutek, gdyż pobudzają siły interpretacyjne stron konwersacji. Konflikt interpretacji owocuje powstaniem podmiotowej narracji. Paul Ricoeur szczególnie silnie podkreślał moment kształtowania się podmiotowej narracji i zaznaczał, że narracja, która pojawia się to nie tylko opowieść o historii, ale także o zobowiązaniach podmiotu. Wraz z powstaniem narracji pojawia się więc także ukierunkowanie przyszłościowe podmiotu, ukierunkowanie na inny podmiot. Tym samym zostaje określona etyka jego działania.

Poświęcanie uwagi narracji jest związane z zagłębianiem się w obszary ludzkiej wyobraźni. Sytuacja ta rodzi pytania o stosunek podmiotu narracji do realności. Zdaniem filozofa narracja składa się z dwóch rodzajów elementów: faktów (elementy historyczne) i fikcji (elementy fabularne). Uważał on, że nie da się tych elementów oddzielić od siebie. Opowieść, by funkcjonować w ramach konwersacji, potrzebuje odniesienia do faktów, fakty – by były czytelne – nie mogą się obejść bez opowieści.

Aby fikcja nie zdobyła władzy nad faktami w służbie zachowania realności na podmiot narracji działa szczególnie ważny czynnik. Jest nim zobowiązanie człowieka, jakie przyjął na siebie, które można odczytać w treści jego narracji. Podmiot narracji poświadcza swą realność i realność swej narracji przez wierność przyrzeczeniom i obowiązkom, jakie przyjął na siebie. Narracja nie może odbiegać od realności, bo nigdy nie tworzy się jej na wyłączny użytek podmiotu. Ona zawsze skierowana jest ku innemu podmiotowi, napotykanemu w realności.

Jak jednak możliwe jest poświadczenie, skoro podmiot nieustanie zmienia swe cechy? Ricoeur zauważył, że w narracji podmiot pojawia się z dwiema twarzami: jako zbiór cech, które mimo upływu określonego czasu pozostają stałe (jest to nasze bycie tym samym, nasza „identyczność” [mêmeté]) i jako to, co nie jest określone cechami, i mimo zmian cech pozostaje i trwa (jest to nasze bycie sobą, nasza „sobość” [ipséité]). Podmiot nieustannie zmienia się, bo traci oparcie w swej „identyczności”, ale pozostaje sobą jako wierny „samemu sobie”, zarazem wierny innym, poświadczający swą realność wiernością złożonych przyrzeczeń i wierny swemu powołaniu. Ten moment był już kilkakrotnie zauważony: tu narracja zdobywa wymiar etyczny, gdyż zawiera w sobie nie tylko opis zdarzeń, ale i wynikające z opisu nasze zobowiązania – nakaz podejmowania określonych działań.

Proponowana przez Paula Ricoeura etyka określona została przez niego „małą etyką” (petite éthique). Zasady tej etyki nie wynikają z kalkulacji działań czy z respektu dla prawa, ani z poszukiwania dobra. To etyka praktycznej mądrości, polegająca na podejmowaniu decyzji w oparciu o osobiste, intymne rozpoznanie pojedynczej sytuacji w jej niepowtarzalności. Działania w oparciu o nią podjęte pokazują, że „człowiek jest zdolny” (l’homme capable) do działania w trosce o innego, tak samo jak do troski o samego siebie.

Ostatnie rozważania Paula Ricoeura poświęcone zostały zagadnieniom pamięci i zapominania, a w końcu antropologii. Uwadze filozofa nie umknął fakt, że narracja z upływem czasu przekształca i zmienia, a zmiany te następują na skutek zatrzymywania w pamięci jednych zdarzeń i zapominania innych. Jego ostatnie publikacje poświęcone zostały wskazaniu „pamięci sprawiedliwej” (la juste mémoire), to znaczy takiej, która nie zezwala ani na żaden nadmiar pamięci, ani nadmiar zapominania.

Antropologia Paula Ricoeura rozpoczyna się w momencie wskazania człowieka jako tego, który ogarnięty jest słabością (l’homme faillible). Zaś jej ukoronowaniem jest odkrycie człowieka zdolnego (l’homme capable) do działania. Filozofia Paula Ricoeura jest rodzajem medytacji nad ludzkimi drogami rozwoju. Czytając jego dzieła możemy odkryć tajemnicę ludzkiej słabości i dostrzec przejście, pozwalające odnaleźć w nas zdolność do ukierunkowania się na drugiego człowieka i jego potrzeby.

Innym razem filozof prowadzi nas do odkrycia naszego powołania, zawartego w konwersacji innych osób i własnej narracji. Na jeszcze innej z dróg ukazuje się nam podmiotowość otwarta na drugiego człowieka, która mimo zdolności do dialogu z nim, zdolności do zrozumienia go, przyjęcia i przeżywania wzajemności nie ginie. Pozostaje sobą, zdolna do miłości bliźniego (ewangelicznie rozumianej – red.).

Jeszcze inna prowadzi przez zawiłe ścieżki naszej wyobraźni. Zwykle nie cenimy sobie naszej zdolności do tworzenia wyobrażeń. Uważamy, że wyobraźnia jest zbyt swobodna i może nas zwieść. Filozof pokazał, jak powstają nasze wyobrażenia o sobie, jak zmieniają się i jak ukierunkowują nasze działanie, pozostając ściśle związane z rzeczywistością i konserwując to, co winno być zapamiętane. Dzięki tym rozważaniom przekonujemy się, że nasza wyobraźnia nie działa w sposób dowolny, a jej rozwój uwrażliwia na obecność innych ludzi.

Czy nie zachęca to do czytania dzieł Paula Ricoeura?

Andrzej Nawrocki – filozof (dr hab.) i psycholog (mgr), zajmuje się współczesną fenomenologią we Francji, problemami bioetyki oraz ochroną praw pacjenta. Obecnie profesor nadzwyczajny w Szkole Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Warszawie.

Numer 4(4) 2013, 21.01.2014