Temat numeru: Dez(integracja)?

Nie tak dawno w wyborach do Parlamentu Europejskiego Stary Kontynent ujawnił swe mniej przyjazne oblicze. Narody Zjednoczonej Europy udzieliły – zgodnie z przewidywaniami – wyraźnego poparcia ugrupowaniom o charakterze antyimigranckim, by nie powiedzieć mocniej, ksenofobicznym.

Właściwie nie ma co się temu dziwić. Jak mówi Krzysztof Czyżewski z Ośrodka „Pogranicze”,

wbrew hurraoptymistycznym deklaracjom o europejskiej tolerancji okazuje się, że bardzo dużo rdzennych obywateli państw Europy Zachodniej nie chce mieć na co dzień nic wspólnego z obywatelami wywodzącymi się z mniejszości.

Zostawmy jednak politykę partyjną na boku. Spójrzmy, jak państwa radzą sobie z problemem ludności napływowej. Do wyboru są trzy drogi. Integracja, asymilacja albo multi-kulti. Dobrze te pojęcia rozjaśnia w swoim artykule prof. Joanna Szczepankiewicz-Battek.

Jak zauważa autorka, pomysł multi-kulti poniósł porażkę, do czego coraz częściej przyznają się jego niegdysiejsi orędownicy. Multi-kulti oznaczało bowiem powiedzenie przyjezdnym „róbta co chceta” w pakiecie z „jakoś to będzie”:

Przyjęto błędne założenie, że „europejski” model życia (sekularyzacja, tolerancja wobec odmienności, ale także konsumpcjonizm) okaże się dla pochodzących z innych kultur imigrantów modelem na tyle atrakcyjnym, że sami i we własnym zakresie będą do niego dążyć.

W rzeczywistości jednak politykom chodziło wyłącznie o koszty. Taki sposób działania miał być tańszy. Nasza autorka twierdzi jednak, że w rzeczywistości okazał się droższy.

Sprawie oswajania z odmiennością nie służą też doraźne inicjatywy. Krzysztof Czyżewski:

Przez długi czas Europa próbowała się z tą odmiennością uporać za pomocą tzw. multi-kulti. Niby coś się robiło, odbywały się festiwale, pokazy, prezentacje folkloru, ale tak naprawdę przepaść między społecznościami narastała.

Diagnoza wybitnego społecznika idzie jednak o wiele dalej:

Europa wytwarza dziś model separacji a nie dialogu. Bliżej nam do podziału i zamknięcia się w gettach niż do zjednoczenia.

O tym, jaką receptę proponuje szef „Pogranicza” na tę europejską chorobę, dowiecie się z wielowątkowej rozmowy (właśnie – rozmowy, a nie odpytywania, żeby była jasność!) Mai Jaszewskiej.

W dziale teologicznym natomiast prezentujemy fragment książki pastora dr. Mateusza Wicharego z Kościoła Chrześcijan Baptystów. Praca poświęcona jest Abrahamowi Kuyperowi, holenderskiemu teologowi i politykowi, a przy tym premierowi rządu Królestwa Niderlandów. To jedna z czołowych postaci w dziejach międzynarodowego kalwinizmu. Nasze pismo objęło patronat medialny nad tą publikacją.

Tomasz Mincer

redaktor naczelny
Miesięcznika Ewangelickiego

Ilustracja: (c) Joanna Ożdżeńska

Numer 8(14) 2014, 23.09.2014