Temat numeru: Wierzę w Boga

Ponoć nie ma głupich pytań, istnieją tylko głupie odpowiedzi. A zatem: w co wierzę?

W treść Credo? W językowo archaiczne wyznania wiary, które dla tradycjonalistów stanowią istotną pożywkę, ale już dla postępowców nie przystają kompletnie do rzeczywistości?

Czy jednak tego typu proste, antagonistyczne ukazanie problemu zwyczajnie go nie spłaszcza? Bo przecież, jak pisze na naszych łamach francuski teolog Félix Moser, kluczowe jest jak wyrazić swoją wiarę w Boga tak, aby nie była ona tylko przedłużeniem ludzkich aspiracji i pragnień.

A gdyby tak skorzystać z wehikułu czasu i zadać pytanie polskiemu szlachcicowi gdzieś w połowie szesnastego stulecia, dlaczego zdecydował się porzucić „wiarę ojców” i przystał do obozu reformatorów chrześcijaństwa? Co byśmy wówczas usłyszeli? Z problemem jaka mogła być faktyczna motywacja zainteresowania się szlachty ewangelicyzmem mierzy się historyk Janusz T. Maciuszko.

Wierzymy we wspólnocie kościelnej, a ta podlega dziś nieustannym zmianom. Signum temporis to często dążenie wspólnot chrześcijańskich do konsolidacji. Kiedyś – rzecz nie do pomyślenia – z uwagi na spory teologiczne. Lecz co oznacza, przykładowo, unia dwóch Kościołów protestanckich dla ich wiernych? Przyglądamy się temu zjawisku, analizując je na gruncie francuskim.

I wreszcie, choć z pozoru mało protestancki to temat, pytamy, co oznaczał pontyfikat Benedykta XVI z perspektywy ewangelika.

Na koniec z rzeczy wybitnie ostatecznych: czy ma dziś sens wiara w piekło? Albo zgoła inaczej: co jest tej wiary sensem? Tego dowiecie się Państwo z lektury tekstu luterańskiej teologini Kaliny Wojciechowskiej.

W nowym dziale feeria znajdą się m.in. artykuły historyczne. Mamy nadzieję, że drugi numer naszego pisma spełni Państwa oczekiwania.

Tomasz Mincer – redaktor naczelny Miesięcznika Ewangelickiego

Ilustracja: (c) Agnieszka Kożuchowska

Numer 2(2) 2013, 18.06.2013