Odpowiedź najgorsza z możliwych | Tomasz Piątek

|02.11.2013|

Odpowiedź Księdza Biskupa na pytanie o pedofilię w moim Kościele (ewangelicko-reformowanym w RP – red.) dosłownie mnie zatkała. „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”, mówi Pan, więc nie będę osądzał. Podczas terapii, którą przeszedłem w ośrodku dla narkomanów, uczono mnie, żeby nie oceniać, tylko mówić o własnych odczuciach i wrażeniach.

Powiem więc.

Mam wrażenie niegrzeczności, która jest ewidentną oznaką niechęci (zakładam, że do pytania, a nie do tych, którzy je zadali).

Mam też wrażenie skrajnej niezręczności. Odfajkowując w ten niechętny i pospieszny sposób pytanie, Ksiądz Biskup może uzyskać skutek odwrotny do zamierzonego. Ta niechęć i ten pośpiech mogłyby zostać uznane za podejrzane przez niechętnego obserwatora. A takich na tym świecie niestety nie brakuje. Zamiast więc oddalić od siebie niemiłe pytanie, Ksiądz Biskup sprawia, że ono może do niego wrócić w jeszcze bardziej niemiłej formie. Zamiast oddalić uwagę Czytelników od problemu, Ksiądz Biskup jeszcze bardziej ją do niego przyciąga.

Wobec arogancji i krętactwa, którymi w sprawie pedofilii popisali się hierarchowie dominującego w Polsce wyznania, my – ewangelicy – tym bardziej powinniśmy dawać dobry przykład otwartości i pokory. Powinniśmy uderzyć się w piersi, że nie mamy procedur zapobiegawczych i ochronnych w kwestii pedofilii. I powinniśmy zabrać się za opracowanie takich procedur.

Niestety, Ksiądz Biskup wybrał inne rozwiązanie. W moim odczuciu najgorsze z możliwych.

Tomasz Piątek – pisarz, psycholingwista, copywriter, felietonista.