Ile biblijnych misteriów w kościelnych sakramentach? | Kalina Wojciechowska

Według „Słownika łacińskich i greckich terminów teologicznych” Richarda A. Mullera sakrament jest pojęciem, którego używa się w Kościele na określenie „świętego obrzędu, który jest jednocześnie znakiem i nośnikiem łaski. Dlatego scholastycy określają sakrament jako »widzialne słowo Boże« i odróżniają je, ale nie oddzielają od słyszanego słowa lub Pisma Świętego. W tradycyjnej Augustyńskiej definicji sakrament jest »widzialnym znakiem niewidzialnej łaski«. Reformatorzy i przedstawiciele scholastyki (ortodoksji) protestanckiej odrzucili (…) scholastyczną średniowieczną doktrynę o siedmiu sakramentach, (…) (akcentując trzy podstawowe cechy sakramentów. Sakramenty)

1. muszą być nakazane przez Boga (Deo mandata);
2. muszą posiadać widzialne (…) elementy przykazane przez Boga;
3. muszą (…) dotyczyć i pieczętować obietnicę Ewangelii (promissio evangelicae).

Tę definicję spełniają dwa kościelne obrzędy: Chrzest (baptismus) oraz Wieczerza Pańska (coena sacra). Innym (…) brakuje albo mandatum Dei (…), albo (…) promissio evangelicae. Ortodoksja protestancka określa mianem sakramentu świętą czynność (actio), ustanowioną przez Boga, przy której wykorzystuje się zewnętrzny znak (signum) albo element, aby wierzącym potwierdzić i przypieczętować obietnicę Ewangelii – odpuszczenie grzechów i życie wieczne” (1).

Z punktu widzenia biblistyki problem z tą definicją polega na tym, że o ile ogólnie odnosi się do nauczania reformatorów, to w ogóle nie odnosi się do świadectwa skrypturystycznego. Jest więc doskonałą ilustracją tezy, że sakramenty to problem Kościoła na późniejszym etapie jego istnienia i rozwoju niż ten, który opisany jest w Nowym Testamencie. Określenia „problem” użyłam nieprzypadkowo.

Sod vs mysterion

Sacramentum pojawia się w łacińskim przekładzie Biblii najczęściej jako tłumaczenie greckiego mysterion i aramejskiego raz, które występuje w Księdze Daniela. Można powiedzieć, że w ten sposób w Wulgacie oznaczona jest „tajemnica”, ponieważ podstawowym znaczeniem zarówno mysterion jak i raz jest właśnie „tajemnica” bądź „sekret”. Hieronim jednak ogranicza się do zastosowania tego ekwiwalentu do tekstów późnych, tych które powstały w epoce hellenistycznej i weszły w skład Septuaginty.

Podobnie zresztą czynią tłumacze Septuaginty, wprowadzając termin mysterion, misteria do tych ksiąg, które powstały pierwotnie w języku greckim (2). Unikają stosowania tego pojęcia w stosunku do hebrajskiego sod, które Hieronim też nie tłumaczy jako sacramentum, lecz jako secretum, jak np. Am 3,7: „Ponieważ Pan Bóg niczego nie zrobi (dosł. w hebr. nie uczyni słowa), jeśli nie ujawni swojego zamiaru (hebr. sod, gr. pragma, łac. secretum) swoim sługom – prorokom”. Oznacza to, że mędrcy, którzy pracowali nad przekładem greckim, doskonale zdawali sobie sprawę z obciążeń religijno-obyczajowych, jakie niesie za sobą określenie mysterion w środowisku aleksandryjskiej diaspory. Nie da się jednak ukryć, że biblijne, staro- i nowotestamentowe mysterion przynajmniej w takiej samej – jeśli nie większej – mierze bazuje na teologicznym znaczeniu semickiego sod.

Już na podstawie przytoczonego cytatu z Księgi Amosa można wnioskować, że sod dotyczy zamiaru, woli, planu Bożego, który jest ujawniany prorokom i urzeczywistniany tak, jak miało to miejsce przy stworzeniu świata czyli przez uczynienie słowa. Oczywiście hebrajski termin dabar nie oznacza tylko słowa, zwłaszcza wypowiedzianego. Pole semantyczne jest bardzo rozległe, obejmuje myśli, rzeczy, zamiary, sprawy itp. itd. Jednak dla poszukiwań biblijnych korzeni sakramentu w rozumieniu reformacji XVI w. to urzeczywistnienie słowa oraz Boże postanowienia, zamiary mogą mieć kluczowe znaczenie.

Raz vs mysterion

Nieco więcej światła na rozumienie terminu mysterion w środowiskach zhellenizowanych żydów rzucają aramejskie fragmenty Księgi Daniela. Aramejskie raz w Septuagincie oddane zostało przede wszystkim jako mysterion. Nawet Hieronim czasem zostawia tę ekwiwalencję i nie zamienia mysteria na sacramenta. Raz czyli mysterion oznacza coś, co zostało objawione królowi Nebukadnesarowi we śnie przez Boga, a czego nawet najbardziej uczeni ludzie nie potrafią wyjaśnić (Dn 2,28).

Bezsilność mędrców, magów, czarowników, wróżbitów, astrologów jasno wskazuje, że tego typu mysterion nie ma nic wspólnego z magią. Podobnie jak sakrament, co później bardzo mocno podkreślali reformatorzy, odrzucając zasadę ex opere operato. „Tajemnica”, którą Bóg objawia królowi, dotyczy czasów ostatecznych (Dn 2,28-29), co przy późniejszym rozumieniu sakramentu ma również niebagatelne znaczenie. Co prawda akcenty w eschatologii Księgi Daniela i eschatologii nowotestamentowej rozkładają się zupełnie inaczej, niemniej zasadnicza treść dotyczy zbawczych planów Boga. Z kolei celem wyjaśnienia „tajemnicy” nie jest uznanie dla tego, kto ją objaśnia, lecz „poznanie myśli serca” tego, komu jest ona wyjaśniana (Dn 2,19.30).

Można tu mówić o egzystencjalnym charakterze mysterionu i o tym, co księgi symboliczne w kontekście sakramentu i wiary nazywają „poruszeniem serca”. Za wyjaśnieniem czy objawieniem tych poruszających serce tajemnic stoi sam Bóg (Dn 2,47): „Wasz Bóg jest naprawdę Bogiem bogów, Panem królów, który objawia tajemnice (aram. raz, gr. misteria, łac. misteria), ponieważ potrafiłeś objawić tę tajemnicę” (aram. raz, gr. mysterion i – uwaga – łac. sacramentum).

To jedno z nielicznych miejsc w Starym Testamencie, gdzie pojawia się ekwiwalencja razmysterionsacramentum. Odnosi się ona do eschatologicznych treści „tajemnicy”.

Zastanawiające jest, czy tłumaczenie Hieronima jest przypadkowe, czy też zamierzone? A jeśli zamierzone, to czy wynika z przesłanek teologicznych, czy może tylko z dbałości o styl i z niechęci do powtórzeń? Wydaje się, że kwestie stylistyczne są tu dominujące. Tym bardziej, że chrześcijańska sakramentologia w IV/V wieku była jeszcze bardzo wariantywna i nieusystematyzowana. Niemniej nie można odmówić temu tłumaczeniu pewnych podtekstów teologicznych, zwłaszcza eschatologicznego ukierunkowania pojęcia sacramentum (3), co będzie widać też w tłumaczeniu tekstu Nowego Testamentu.

Mysterion mądrościowe

O ile w Księdze Daniela raz, mysterion, misteria, sacramentum odnoszą się w dużej mierze do eschatologii, co jest zrozumiałe jeśli weźmie się pod uwagę charakter tej księgi, o tyle w biblijnej literaturze mądrościowej greckiej proweniencji mysterion i sacramentum dotykają też początków stworzenia (por. Mdr 6,22). Podkreśla się przy tym niemożność „pojęcia tajemnic Bożych” (Mdr 2,22), co okazuje się doskonałym tłumaczeniem nie tylko dla hagiografów, ale też dla późniejszych teologów czy to scholastycznych, czy to kwestionujących scholastyczne podejście. Jednocześnie widać wyraźnie pewną ambiwalencję związaną z terminem mysterion, bo do znaczenia neutralnego lub pozytywnego (zwłaszcza z dookreśleniem „Boża”) dołącza rozumienie i wartościowanie pejoratywne, spowodowane niewątpliwie coraz bardziej powszechnymi hellenistycznymi inicjacyjnymi misteriami eleuzyjskimi, które posłużyły za wzorzec misteriom pitagorejskim i orfickim.

W Mdr 14,15 przeczytać można o „misteriach i obrzędach” (gr. misteria kai telete, łac. sacra et sacrificia) ustanowionych przez ojca po śmierci syna. Polegały one przede wszystkim na czczeniu zmarłego jak boga. Nic dziwnego, że wśród diaspory żydowskiej takie praktyki określane były jako asebes ethos czyli „bezbożny obyczaj”. Mdr 14,23 opisuje też obrzędy przypominające Dionizje lub Oschoforia: „odprawiają dzieciobójcze obrzędy czy tajemne misteria (gr. kryphia misteria; łac. obscura sacrificia) albo szaleńcze pochody z dziwnymi śpiewami”. I odnosi się do nich ze zrozumiałą niechęcią.

Inne znaczenie ma określenie mysterion w Księdze Syracha. Przeważnie dotyczy sekretów, których ujawnienie prowadzi do utraty przyjaźni (Syr 22,22 – gr. mysterion; łac. misterium; Syr 27,16 – gr. mysteria; łac. arcana; Syr 27,17 – gr. mysteria; łac. absconsa; Syr 27,21 – gr. mysteria; łac. misteria). Podobnie w 2 Mch 13,21, ale tu odnosi się do tajemnic wojskowych, w Księdze Judyty są to tajne plany Nabuchodonozora, jak zniszczyć świat (Jdt 2,2), natomiast w Księdze Tobiasza ukrywanie tajemnicy królewskiej przeciwstawione zostało „rozgłaszaniu i wysławianiu dzieł Bożych” (Tb 12,7.11).

Do motywu ujawnienia tajemnicy nawiązuje literatura qumrańska, w której wyraźne są wpływy żydowskiej literatury mądrościowej. To, że mysteria zostały objawione właśnie członkom wspólnoty, należy uznać z jednej strony za wielki przywilej, z drugiej za zobowiązanie do dalszego zachowania w sekrecie oryginalnej teologii. Depozytariuszem pełni treści „tajemnic Bożych” pozostaje oczywiście Nauczyciel Sprawiedliwości.

Z tego krótkiego zestawienia wynika, że choć pod sacramentum w Hieronimowym tłumaczeniu Starego Testamentu nie kryją się treści stricte sakramentologiczne, to jednak określenie to Strydonita stara się stosować do mysteriów wartościowanych pozytywnie, związanych z Bogiem Izraela i jego planami ukierunkowanymi eschatologicznie. Przenosi się to również na Nowy Testament.

Mysterion vs sacramentum

W Nowym Testamencie termin mysterion występuje stosunkowo rzadko, bo tylko 28 razy, ale z tego tylko 7 razy poza Corpus Paulinum! Oznacza to, że Paweł i jego szkoła zdominowali ów nowotestamentowy przekaz misteryjny. Należałoby się zastanowić, czy wobec tego przekaz ów nawiązuje bardziej do tradycji mądrościowej, z bardzo silnymi wpływami hellenistycznymi, czy może do tradycji semickiej związanej z pojęciem sod i raz? Najwłaściwiej byłoby przeanalizować wszystkie 28 passusów, gdzie pojawia się mysterion, jednak z uwagi na ograniczoność miejsca dalsze sugestie dotyczyć będą kilku kluczowych tekstów.

Pewnym truizmem będzie stwierdzenie, że Paweł stara się łączyć zarówno żydowskie, międzytestamentowe rozumienie pojęcia mysterion z rozumieniem hellenistycznym. Stąd przeplatanie się wątków soteriologicznych, związanych z Bożym planem eschatologicznego zbawienia oraz wątków rezurekcyjno-inicjacyjnych, które nawiązują do misteriów dionizyjskich, do połączenia z umierającym i zmartwychwstającym bóstwem, do współuczestnictwa w mocy zmartwychwstającego bóstwa i wkroczenia w sakralną przestrzeń. Jest to również przekroczenie granicy wyznaczonej dotychczas przez śmierć. Sam człowiek nie byłby w stanie tego dokonać, natomiast razem z bóstwem – owszem.

Przejście wraz z bóstwem przez granicę śmierci i powrót do życia oznacza też nową jakość tego życia „po śmierci”. W wersji schrystianizowanej – po „zanurzeniu” w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Te wątki o charakterze historyczno-religijnym zostały już przeanalizowane i opisane przez różne szkoły historii religii, które zresztą zarzucały chrześcijaństwu brak oryginalności. Można by było się zgodzić z tym zarzutem, gdyby nie fakt, że to tylko część chrześcijańskiego rozumienia misteriów. I jest to w dodatku rozumienie stosunkowo późno połączone z samym pojęciem mysterion. Znacznie ciekawsza i bogatsza w treści teologiczne jest część zasygnalizowana tutaj na pierwszym miejscu – semickie elementy odnoszące się do soteryczno-eschatologicznych Bożych planów „ukrytych” u zarania stworzenia, a objawiane przy końcu świata, o czym mówi np. nawiązujący wyraźnie do Księgi Mądrości 1 Kor 2,7. Mysterion tutaj związane jest z Bożą mądrością i z początkami stworzenia. Mądrość, rozumiana jako zbawcze Boże plany wobec świata, która na początku została „ukryta” i stała się „tajemnicą”, teraz zostaje ujawniona.

Przypomina to ujawnienie eschatologicznych treści Bożej tajemnicy znane już z Księgi Daniela. Podobny motyw pojawia się w ewangelicznych komentarzach do przypowieści o wzrastaniu królestwa Bożego (Mt 13,11; Mk 4,11; Łk 8,10). Mysterion odnosi się tutaj do tajemnicy królestwa Bożego ujawnionej wybranym: „Ponieważ dane jest wam poznać tajemnice królestwa niebios” (Mt 4,11). Tzw. passivum theologicum, które zastosowano w tekście greckim, sugeruje, że ujawniającym te tajemnice jest sam Bóg. To ujęcie – obok odniesień do Księgi Daniela – nosi rys misteryjny znany z literatury qumrańskiej. Ciekawe, że tych mysteriów Hieronim nie „sakramentalizuje”; jedynym zabiegiem, na który sobie pozwala, jest latynizacja (misteria).

Na podstawie przytoczonych przykładów użycia mysteriów (i łacińskich misteriów!) w kontekście teologicznym w Starym i Nowym Testamencie można już pokusić się o quasi-definicję tego pojęcia: Mysterion to eschatologiczne urzeczywistnienie i odkrycie Bożego planu wobec świata. Plan Boży, który jest przede wszystkim planem zbawczym, najpełniej ujawnił się w Chrystusie, Jego śmierci i zmartwychwstaniu, które otwierają drogę do eschatologicznego, przygotowanego od wieków królestwa Bożego. Doskonale w takie rozumienie wpisują się Obj 1,20 i 17,7, gdzie ujawniana jest „tajemnica siedmiu gwiazd” oraz „tajemnica niewiasty i bestii, która ją nosi”. Te apokaliptyczne mysteria zostały przełożone jako sacramenta, co jeszcze mocniej potwierdza, że Hieronim rezerwował to określenie dla pojęć nacechowanych teologicznie i eschatologicznie. Choć bardzo trudno mówić tu o jakiejkolwiek konsekwencji tłumacza.

Do Bożego planu wobec świata nawiązuje też Ef 1,4-5a.7-10.13-14: „On (Bóg) wybrał nas przed stworzeniem świata, abyśmy byli przed nim nieskalani w miłości. On przeznaczył nas, abyśmy się stali Jego przybranymi dziećmi przez Jezusa Chrystusa. W Nim (Chrystusie) mamy odkupienie przez Krew Jego: odpuszczenie wykroczeń dzięki bogactwu Jego łaski. Obdarzył nas nią obficie wraz z wszelką mądrością i zrozumieniem, gdy dał nam poznać tajemnicę (gr. mysterion; łac. sacramentum) swojej woli. Tak sobie upodobał i w Nim postanowił, że dla dokonania pełni czasów wszystko podda Chrystusowi jako głowie: to, co w niebie, i to, co na ziemi. W Nim wy także usłyszeliście słowo prawdy, Ewangelię o waszym zbawieniu. W nim uwierzyliście i zostaliście naznaczeni pieczęcią, Świętym Duchem obietnicy, Duchem, który jest poręczycielem waszego dziedzictwa, odkupienia tych, których On nabył, aby Jego majestat był uwielbiony”.

Ta treść została objawiona Pawłowi (Ef 3,3), który przekazuje ją jako swoje „zrozumienie tajemnicy Chrystusa” (Ef 3,4). Wcześniej nikomu to nie zostało ujawnione. Przywileju tego dostąpili dopiero apostołowie i prorocy inspirowani przez Ducha Świętego (Ef 3,6). Można się tutaj doszukiwać analogii z hebrajskim sod i przywołanym wcześniej tekstem z Am 3,7. Pawłowe objaśnianie tajemnicy przebiega od eschatologii ku eklezjologii. Początkowo akcent pada na zaplanowane od wieków poddanie wszystkiego Chrystusowi jako głowie, później pojawia się motyw realizacji tego planu i wtedy cała Pawłowa refleksja ukierunkowana zostaje eklezjologicznie: przy końcu czasów wszystko zostanie poddane Chrystusowie jako głowie, tak jak teraz poddany jest Mu Kościół. Do tego ostatecznego celu zmierza cała historia od stworzenia pierwszych ludzi do zbawczego dzieła Chrystusa.

W Liście do Efezjan Paweł kilka razy do tego nawiązuje i to w różnej kolejności. Nawołuje też do tego, aby postępować jak „dzieci światłości” (Ef 5,8), co w kontekście całego listu oznacza, żeby postępować jak przystało na tych, którym znana jest treść „tajemnicy” – zbawczych planów Boga.

Nieprzypadkowo zadanie Pawła czyli ujawnienie, na czym polega spełnienie odwiecznej Bożej tajemnicy (Ef 3,9), wyrażone zostało czasownikiem fotidzo (łac. iluminare) – wydobyć na światło, oświecić, oświetlić. Ci „oświeceni” więc i „napełnieni Duchem” oraz „przypieczętowani Duchem, obleczeni w nowego człowieka” postępują według wskazówek wyznaczonych w Ef 4,25 – 5,32: nie kradną, utrzymują się z własnej pracy i dzięki niej wspierają potrzebujących, ogłaszają łaskę, nie poddają się goryczy, rozdrażnieniu, gniewowi, bluźnierstwu i wszelkiemu złu, naśladują Boga, żyją w miłości, która przejawia się w gotowości oddania życia za bliźniego, jak to z miłości zrobił Chrystus. Tym, którym ujawniona została treść tajemnicy, nie przystoi nierząd, nieczystość, chciwość, rozpusta, skąpstwo, bałwochwalstwo, pustosłowie i puste gesty. Przeciwnie, napełnieni Duchem powinni na wiele sposobów chwalić Boga, być sobie poddani i wzajemnie sobie służyć.

Jako ilustrację tej ostatniej powinności Paweł przytacza stosunki małżeńskie: żony są posłuszne mężom, mężowi są gotowi oddać życie z miłości do żon, jak Chrystus oddał życie za Kościół (Ef 5,25). O takiej gotowości Paweł wspominał już wcześniej (Ef 5,2).

Wszystkie opisane relacje dotyczą „nowego człowieka, stworzonego zamysłem Boga w sprawiedliwości i świętości (Ef 4,24), naznaczonych pieczęcią i Świętym Duchem obietnicy” (Ef 1,13). Ale Paweł odnosi treści tego odwiecznego zbawczego zamysłu Bożego czyli mysterionu (łac. sacramentum) do Kościoła (Ef 5,32) jako antycypacji „nowego stworzenia” i „Chrystusa” jako głowy, której Kościół jest poddany, jak ostatecznie zostanie jej poddane całe nowe stworzenie.

List do Efezjan jest tym nowotestamentowym pismem, w którym termin mysterion nie tylko często się pojawia, ale i tym, w którym najczęściej przekładany jest na łacinę jako sacramentum. Podobne rozumienie „tajemnicy” występuje w Liście do Kolosan 1,25-27: „Stałem się Jego (Chrystusa) sługą (…), aby wypełnić słowo Boże – tajemnicę (gr. mysterion; łac. misterium) ukrytą od wieków i od pokoleń, (która) teraz została objawiona Jego świętym. Bóg zechciał im oznajmić, jakie jest bogactwo chwały tej tajemnicy (gr. mysterion; łac. sacramentum) wśród narodów: jest nią Chrystus wśród was, nadzieja chwały”. Mocny akcent położony jest na aspekty eschatologiczne, kwestie eklezjologiczne z kolei eksponuje autor 1 Tm 3,15-16. Jego to tes eusebias mysterion (tajemnicę pobożności), której treść przypomina wyznanie wiary (w. 16), Hieronim uznał za dostatecznie teologiczną, żeby też oddać ją jako sacramentum.

Z tego krótkiego przeglądu wynika, że autorzy pism Nowego Testamentu określenia mysterion nie stosowali w odniesieniu do Chrztu czy Wieczerzy Pańskiej. Wiązali je z bardziej uniwersalnymi i ogólnymi treściami – zbawczym planem Bożym ujawnianym stopniowo przez proroków, apostołów, a przede wszystkim przez Chrystusa. Plan ów w pełni ma się zrealizować w czasach ostatecznych, choć przygotowany został zanim powstał świat.

W ciągu wieków jednak to ciążące ku semickiemu sod nowotestamentowe rozumienie mysterion, a także jeden z jego łacińskich ekwiwalentów – sacramentum zaczęło ustępować rozumieniu hellenizującemu, ciążącemu ku greckim misteriom i obrzędom inicjacyjnym. Wyraźnie to rozejście się znaczeń widać w twórczości niemal rówieśnych (4) pisarzy wczesnochrześcijańskich – wspominanego wielokrotnie Hieronima oraz Augustyna. Dość przypomnieć, że to Hieronim, przy sprzeciwie Augustyna, zdecydował się swoje tłumaczenie Starego Testamentu oprzeć na tekście hebrajskim, a nie – jak to dotąd było w powszechnym zwyczaju wśród chrześcijan – na Septuagincie. Nic dziwnego, że te semityzujące tendencje Hieronima (słynne veritas hebraica) znalazły odzwierciedlenie w jego interpretacji i przekładzie Biblii.

Ciekawe, że reformatorzy przy całym swoim szacunku i afirmacji hebraica veritas w kwestii rozumienia sakramentów przejęli nie tylko hellenizująco-latynizujące dziedzictwo Augustyna, ale też wiele ze średniowiecznych obciążeń.

Gdyby na koniec odnieść się do przytoczonej na początku słownikowej definicji sakramentu, trzeba by stwierdzić, że skrypturystycznie bez wątpienia broni się punkt trzeci – promissio evangelicae. Biblijne mysteria dotyczą bowiem zbawczego planu Bożego, Bożej obietnicy odpuszczenia grzechów i życia wiecznego. W jaki sposób objawiana i zwiastowana jest ta zbawcza tajemnica, to już kwestia zwyczaju, obrzędu, wyjścia naprzeciw potrzebom, kompetencjom, świadomości teologicznej – zwłaszcza eklezjologicznej – wiernych. Nieprzypadkowo więc w powyższym eseju zwrócono uwagę na eklezjologiczny zwrot dostrzegalny już w „sakramentologii” nowotestamentowej.

(1) Sacramentum, w: Richard A. Muller, Dictionary of Latin and Greek Theological Terms: Drawn Principally from Protestant Scholastic Theology, Grand Rapids 1995, s. 537-538.
(2) Wyjątkiem jest tutaj Księga Syracha, której hebrajską wersję odnaleziono w Qumran, ale nie zmienia to faktu, że jej tekst należy do dość późnych jak na biblijne warunki.
(3) Podobne uwagi dotyczą tekstu z Dn 4,6, gdzie sacramentum odnosi się bezpośrednio do raz. W LXX jest to Dn 4,9, gdzie również występuje mysterion.
(4) Istnieją jednak kontrowersje co do różnicy wieku pomiędzy Hieronimem a młodszym od niego Augustynem – czy było to ok. dziesięciu lat, czy kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt lat.

Kalina Wojciechowska – teologini, biblistka, doktor habilitowana związana z Chrześcijańską Akademią Teologiczną w Warszawie i Ewangelikalną Wyższą Szkołą Teologiczną we Wrocławiu; członkini Komitetu Nauk Teologicznych PAN i Zespołu Języka Religijnego Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN. Członkini redakcji Miesięcznika Ewangelickiego.

Numer 5-6 (25-26), 19.05.2015