Prawo zreformowane? Tak, ale… | Jakub Cupriak

6 września 2014 r. synod Kościoła ewangelicko-reformowanego w RP (KER) uchwalił nowelizację Prawa Wewnętrznego (PW). Weszła ona w życie 1 stycznia 2015 r. W jej wyniku tekst prawa zmienił się tak znacząco, że mówić można o zupełnie nowym PW (szczególnie, że nowelizacja została przyjęta przez synod w postaci gotowego tekstu jednolitego).

Nowelizacja to ukoronowanie wieloletnich prac na forum synodu. Doprowadziła do zastąpienia dotychczasowych przepisów PW obowiązujących od 1991 r.

Czym jest Prawo Wewnętrzne?

Prawo Wewnętrzne to akt prawny regulujący, jak sama nazwa wskazuje, życie wewnętrzne Kościoła, w tym jego wewnętrzną organizację. Nie dotyczy on stosunków między Kościołem a Rzeczypospolitą – te regulowane są przez prawo państwowe.

Prawo Wewnętrzne Kościoła nie jest częścią prawa państwowego, ale aktem uchwalanym przez organy Kościoła na jego własne potrzeby. Pod względem funkcjonalnym można je porównać do statutu stowarzyszenia czy spółki. Nie ma ono charakteru powszechnie obowiązującego. Nie dotyczy więc osób nie będących członkami Kościoła. I – z niewielkimi wyjątkami – nie wpływa na stosunki prawne Kościoła z podmiotami zewnętrznymi.

Inne akty prawne KER

„Prawo Wewnętrzne Kościoła ewangelicko-reformowanego w Rzeczypospolitej Polskiej” (tak brzmi pełna nazwa tego aktu) to nie jedyny wewnętrzny akt prawny obowiązujący w tym Kościele. Oprócz niego Kościół posiada Ordynację Wyborczą, uchwaloną przez synod 13 maja 1995 r., a także Regulamin Finansowy, ostatnio znowelizowany 6 kwietnia 2008 r.

Organy kolegialne Kościoła – synod i konsystorz – mają swoje regulaminy, oba uchwalone przez synod. Poszczególne parafie również posiadają regulaminy, uchwalane przez Ogólne Zgromadzenie Zboru każdej parafii. W parafiach prowadzących czynne cmentarze ewangelicko-reformowane obowiązują też regulaminy poszczególnych cmentarzy.

Pozostałe agendy Kościoła (niezależnie od posiadania przez nie osobowości prawnej) na ogół działają według swoich regulaminów. I tak, przykładowo, Diakonia KER w RP działa na podstawie statutu zatwierdzanego przez synod. Komisja Młodzieży ma własny regulamin (uchwalony przez konsystorz) oraz Regulamin Obozów i Zjazdów Młodzieżowych (przyjęty przez samą komisję).

Swoim statutem, uchwalonym przez synod 3 maja 1998 r., rządzi się także Ewangelicko-Reformowane Duszpasterstwo Imigrantów. 13 września 2010 r. konsystorz uchwalił Zasady Tworzenia i Przeznaczenia Funduszu Socjalnego Kościoła ewangelicko-reformowanego w RP. Od 1991 r. obowiązuje również, uchwalony przez konsystorz, Regulamin Praktyk Studenckich, dotyczący studentów teologii będących członkami Kościoła.

Spośród wszystkich aktów prawnych obowiązujących w Kościele to Prawo Wewnętrzne ma znaczenie zasadnicze, gdyż w sposób całościowy reguluje funkcjonowanie reformowanej wspólnoty wiernych. Ma ono również charakter nadrzędny wobec innych wewnątrzkościelnych aktów prawnych.

Niedoskonałości nowego prawa

Zasadniczą wadą wewnętrznego systemu prawnego KER jest brak oficjalnego publikatora przepisów prawnych. Brak ten nie został usunięty przez nowe Prawo Wewnętrzne, choć Kościół dysponuje zarówno czasopismami wychodzącymi na papierze, jak i serwisami internetowymi, które z powodzeniem mogłyby pełnić rolę takiego publikatora.

Wystarczyłoby umieścić w nowym Prawie Wewnętrznym jednozdaniowy przepis wskazujący oficjalny organ publikacyjny dla wszystkich kościelnych przepisów prawnych. Przyczyniłoby się to do wzrostu pewności prawa kościelnego i zwiększyło dostępność tekstów tego prawa dla członków Kościoła i innych zainteresowanych osób.

Większość obowiązujących obecnie wewnątrzkościelnych aktów prawnych nie została dotąd nigdzie opublikowana. To powoduje, że dostęp do nich jest bardzo utrudniony. O dziwo nawet tekst nowego prawa nie doczekał się jeszcze żadnej publikacji, choćby w internecie. Na oficjalnej stronie internetowej Kościoła nadal można znaleźć tekst poprzedniego Prawa Wewnętrznego z 1991 r., bez adnotacji, że jest to tekst nieaktualny (stan na dzień 29.12.2015).

Warto zaznaczyć, że siostrzany Kościół ewangelicko-augsburski oficjalne publikatory posiada: przepisy wewnątrzkościelne publikowane są w Zbiorze Przepisów Prawnych Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, wydawanym przez bielskie wydawnictwo „Augustana”, a także na stronie internetowej Centrum Informacyjnego Kościoła pod adresem internetowym www.bik.luteranie.pl.

Kolejną wadą systemu prawnego KER są dość liczne powtórzenia przepisów w różnych aktach prawnych.

Przepisy znajdujące się w PW powtarzają się w aktach prawnych niższego rzędu – Ordynacji Wyborczej, Regulaminie Synodu czy Regulaminie Konsystorza. Pół biedy, jeśli stanowią one tylko parafrazę przepisów Prawa Wewnętrznego. Przykładowo, zarówno §4 ust. 3 Regulaminu Konsystorza, jak i art. 70 ust. 2 nowego Prawa Wewnętrznego mówią, że dla prawomocności uchwał konsystorza niezbędna jest obecność na posiedzeniu co najmniej trzech członków, w tym prezesa lub biskupa (wiceprezesa konsystorza).

W wielu przypadkach przepisy aktów niższego rzędu są jednak niezgodne z przepisami Prawa Wewnętrznego. Dotyczy to np. §3 ust. 2 Regulaminu Konsystorza, który mówi: „Wszelkie akta [sic!] prawne, umowy, czeki, przelewy i inne dokumenty, zawierające zobowiązania Kościoła, wymagają dwóch podpisów: prezesa i wiceprezesa, lub podpisu jednego z nich łącznie z podpisem upoważnionego członka konsystorza. Nie dotyczy to zobowiązań podatkowych i względem Zakładów Ubezpieczeń Społecznych”. Przepis ten jest niezgodny z art. 10 zd. 2 nowego Prawa Wewnętrznego, który stanowi: „Czynności prawne w imieniu Kościoła podejmowane są przez prezesa konsystorza lub biskupa”.

Nawet stosując zasady wykładni prawa niełatwo ustalić, jaka jest relacja między powyższymi dwoma przepisami. Przepis Prawa Wewnętrznego jest zarówno przepisem wyższego rzędu, jak i przepisem późniejszym. Dlatego powinniśmy dać mu pierwszeństwo i uznać, że intencją kościelnego prawodawcy (czyli synodu) była zmiana dotychczasowych uregulowań. Zatem po uchwaleniu nowego Prawa Wewnętrznego czynności prawnych w imieniu Kościoła może dokonywać zarówno prezes konsystorza, jak i biskup, przy czym mogą oni działać osobno, a nie łącznie, jak wymaga tego wcześniejszy Regulamin Konsystorza.

Zwróćmy jednak uwagę, że §3 ust. 2 Regulaminu Konsystorza ma węższy zakres zastosowania od art. 10 zd. 2 Prawa Wewnętrznego. Pierwszy przepis dotyczy tylko „zobowiązań Kościoła”, a drugi – wszystkich czynności prawnych. By mieć pewność, że ani jeden, ani drugi przepis nie zostanie naruszony, biskup i prezes konsystorza powinni zatem postępować w następujący sposób: wszystkich czynności prawnych w imieniu Kościoła dokonywać łącznie, chyba że dana czynność prawna nie zawiera żadnego zobowiązania, a jest dla Kościoła wyłącznie przysparzająca (np. oświadczenie o przyjęciu darowizny). Wtedy mogą oni działać w imieniu Kościoła również osobno.

Nowe Prawo Wewnętrzne zapowiada (w art. 79), że po upływie roku od jego uchwalenia, nie później jednak niż do końca grudnia 2016 roku, prezydium synodu w porozumieniu z synodalną komisją prawa przedstawi propozycje zmian w regulaminach kościelnych. Miejmy nadzieję, że propozycje te będą prowadzić do usunięcia nieścisłości takich, jak ta opisana powyżej.

Nasuwa się jednak pytanie, czemu odpowiednich zmian w regulaminach nie dokonano od razu i nie uregulowano tym samym ustroju Kościoła w sposób kompleksowy? Co więcej – dlaczego zdecydowano się na tak długi czas oczekiwania, w którym jednocześnie obowiązywać będą niespójne ze sobą przepisy Prawa Wewnętrznego i regulaminów kościelnych?

Dobrym rozwiązaniem tego problemu na przyszłość byłoby po prostu unikanie powtórzeń. Kwestia uregulowana w Prawie Wewnętrznym nie wymaga przecież ponownej regulacji w aktach prawnych niższego rzędu.

Cele i intencje prawodawcy

Nowe Prawo Wewnętrzne uchwalono w kilku celach. Po pierwsze chciano uporządkować kwestię urzędów w Kościele ewangelicko-reformowanym, łącznie z przywróceniem urzędu diakona i modyfikacją dotychczasowych przepisów o diakonii.

Po drugie pojawiła się potrzeba regulacji pozycji prawnej diaspory. Są to osoby wyznania ewangelicko-reformowanego żyjące poza strukturami parafii tego Kościoła (parafie nie obejmują swoim zasięgiem całego kraju).

Po trzecie przedłużono kadencję wszystkich wybieralnych organów kościelnych z trzech do czterech lat. Po czwarte wreszcie, chciano umożliwić kandydowanie na funkcję biskupa większej liczbie duchownych niż dotychczas.

Przyjrzyjmy się, czy cele te udało się zrealizować.

W kwestii urzędów zmieniło się wiele. Artykuł 3 nowego Prawa Wewnętrznego wymienia trzy urzędy ustanowione przez Kościół do realizacji swoich zadań: duchownego (sługi Słowa Bożego), starszego (prezbitera) oraz diakona. Tym samym przywrócono urząd diakona, którego rolą, odmiennie niż w siostrzanym Kościele luterańskim, jest przede wszystkim służba o charakterze charytatywnym.

Przepisy dotyczące urzędu diakona włączono do rozdziału V – „urząd diakona i organizacja Diakonii”, którego nie było w poprzedniej redakcji Prawa Wewnętrznego. Jednocześnie włączono do Prawa Wewnętrznego blok przepisów o diakonii, które do tej pory znajdowały się w Statucie Diakonii. Postanowiono, że wiceprezesem diakonii będzie z urzędu biskup Kościoła (wcześniejsze przepisy nie przewidywały istnienia funkcji wiceprezesa diakonii).

Ponadto ustalono, że funkcję prezesa Diakonii sprawować będzie mogła jedynie osoba pełniąca urząd diakona, co ogranicza krąg osób zdolnych do pełnienia tej funkcji. Obowiązujący Statut Diakonii stał się tym samym częściowo niezgodny z nowymi przepisami Prawa Wewnętrznego i powinien zostać znowelizowany.

Artykuł 3 Prawa Wewnętrznego wspomina też o istnieniu urzędu starszego (prezbitera). Pojęcie to pojawia się w tekście PW jeszcze tylko w art. 22 ust. 1. Dowiadujemy się z niego, że starszy to po prostu członek kolegium kościelnego, czyli organu wykonawczego parafii.

Wydaje się, że nazwanie członków kolegium kościelnego „starszymi” i określenie ich jako sprawujących jeden z urzędów kościelnych jest z punktu widzenia przejrzystości prawa kościelnego zbędne, gdyż nie łączą się z tym żadne dodatkowe prawa i obowiązki, które wychodziłyby poza zakres funkcji członka kolegium kościelnego. Czyżby intencją prawodawcy kościelnego było zbliżenie struktury urzędów w KER do struktury określonej przez Jana Kalwina w tzw. „Ustawach kościelnych” z 1541 roku?

Otóż według Kalwina rolą sprawujących urząd starszego miało być czuwanie nad życiem wiernych i dbanie o czystość obyczajów. Tymczasem nowe Prawo Wewnętrzne nazywa starszymi tylko członków kolegium kościelnego każdej parafii, a nie przewiduje tego tytułu np. dla członków konsystorza. A przecież ci ostatni sprawują podobną funkcję na poziomie ogólnokościelnym.

Ponadto, zgodnie z brzmieniem art. 22 ust. 1, starszymi są wszyscy członkowie kolegium kościelnego – duchowni i świeccy. Według Kalwina zaś tytuł starszego przysługiwał jedynie świeckim. Tymczasem zbieg dwóch przepisów nowego Prawa Wewnętrznego – art. 3 i art. 22 ust. 1 – powoduje, że proboszcz parafii, który wchodzi przecież automatycznie w skład jej kolegium, piastuje jednocześnie dwa urzędy kościelne: duchownego (z racji ordynacji) oraz starszego (z racji członkostwa w kolegium kościelnym). Czy nie jest to niepotrzebne mnożenie tytułów i urzędów?

„Ustawy kościelne” z 1541 roku mówią o czterech urzędach kościelnych: duchownego, doktora, starszego i diakona. Nowe PW urzędu doktora nie przewiduje. Zbliżenie do struktury urzędów zaproponowanej przez Kalwina, o ile w ogóle było zamiarem kościelnego prawodawcy, jest niepełne.

Artykuły 40, 43, 45, 51 i 71 nowego Prawa Wewnętrznego wspominają o kaznodziei świeckim – funkcji, która nie została włączona w strukturę urzędów kościelnych przewidzianą przez art. 3. Mimo, że w swojej istocie podobna jest do funkcji duchownego.

Zgodnie z art. 40 rolą kaznodziei świeckiego jest głoszenie Słowa Bożego. Żaden przepis Prawa Wewnętrznego nie mówi jednak, że kaznodzieja świecki jest duchownym. Co więcej, z treści art. 45 ust. 1 („Konferencję Duchownych zwołuje biskup co najmniej sześć razy w roku. W jej skład wchodzą wszyscy duchowni. […] Ponadto w Konferencji Duchownych mają prawo brać udział kaznodzieje świeccy, prezes synodu oraz prezes konsystorza”) możemy wywnioskować, że kaznodzieja świecki duchownym nie jest. Czyżby zatem zapomniano przyporządkować funkcję kaznodziei świeckiego do któregoś z urzędów kościelnych? To dziwi, gdyż jego rola w zborze wydaje się nie mniej doniosła niż rola członków kolegium kościelnego, których wszak uczyniono starszymi.

Warto zauważyć, że w zakresie dostępu do urzędów Prawo Wewnętrzne nie przewiduje żadnych ograniczeń ze względu na płeć ani jakąkolwiek inną cechę osobistą. Oznacza to, że kobiety mogą piastować wszystkie stanowiska kościelne, bez żadnych wyjątków. Ten stan rzeczy należy ocenić pozytywnie. Kościół ewangelicko-reformowany jest jednym z niewielu związków wyznaniowych w Polsce nie różnicującym swoich członków w prawach ze względu na płeć. W tym zakresie nowelizacja Prawa Wewnętrznego nie wprowadziła żadnych zmian.

Istotne zmiany dotyczące diaspory

Na uznanie zasługuje fakt, że zjawisko istniejące od wielu lat w strukturach KER doczekało się wreszcie regulacji w Prawie Wewnętrznym. Uregulowano status członków Kościoła żyjących w rozproszeniu. I to zarówno tych nie będących członkami żadnej parafii, jak i należących do parafii ewangelicko-augsburskich lub ewangelicko-metodystycznych w miejscowościach, w których nie istnieje parafia ewangelicko-reformowana (taki stan rzeczy jest możliwy na mocy porozumień z dwoma wspomnianymi Kościołami).

Na szczególną uwagę zasługują dwa przepisy dotyczące diaspory. Po pierwsze zgodnie z art. 28 członkowie Kościoła żyjący w rozproszeniu wpłacają składki na wydzielone dla diaspory konto konsystorza. Oznacza to, że składki takie nie będą trafiały do poszczególnych parafii, ale do centralnego budżetu Kościoła. W jakim stopniu zostaną one przeznaczone na potrzeby diaspory, pozostaje sprawą otwartą. Kwestia ta powinna zostać uregulowana w Regulaminie Finansowym Kościoła.

Po drugie na mocy art. 32 „grupy diasporalne wskazane przez konsystorz” otrzymały prawo wysyłania delegatów na synod. Pod rządami starego prawa konsystorz nie miał wpływu na to, które grupy diasporalne przyślą delegatów na synod i jaka będzie liczba tych delegatów. Przepis art. 30 zd. 3 mówił: „Członkami synodu z głosem stanowiącym są: 1. delegaci parafii i diaspory w liczbie jeden delegat na pięćdziesięciu członków zboru; ośrodki mniejsze delegują po jednym delegacie (…)”. Liczba delegatów zależała zatem od liczebności ośrodka diasporalnego (choć w praktyce każdy ośrodek diasporalny przysyłał po jednym delegacie – prawdopodobnie dlatego, że żaden z nich nie liczył więcej niż 50 osób).

Obecny stan prawny pozwala konsystorzowi dowolnie regulować zakres reprezentacji diaspory w synodzie, a zatem wpływać w znaczącym stopniu na skład synodu. To zaburza rozdział władzy prawodawczej od władzy wykonawczej w Kościele.

Dłuższe kadencje

W kwestii przedłużenia kadencji organów kościelnych oraz umożliwienia kandydowania na urząd biskupa większej liczbie osób, zmiany przeprowadzono konsekwentnie. Kadencje zarówno organów parafialnych, jak i organów ogólnokościelnych przedłużono z trzech do czterech lat. Przedłużenie to nie dotyczy oczywiście funkcji proboszcza i biskupa. Ci nadal wybierani są na kadencje dziesięcioletnie, tak jak pod rządami starego Prawa Wewnętrznego.

Nowością jest art. 41 ust. 1 Prawa Wewnętrznego. Zgodnie z nim biskupem może być wybrany duchowny, który cieszy się autorytetem duchowym i moralnym w Kościele oraz pracuje w nim nieprzerwanie przez co najmniej piętnaście lat. W poprzedniej redakcji przepis ten wymagał, by kandydat na funkcję biskupa był proboszczem od co najmniej pięciu lat. Tego ostatniego wymogu duża część duchownych ewangelicko-reformowanych nie spełniała. W świetle nowych przepisów prawie wszyscy duchowni KER mogą ubiegać się o wybór na funkcję biskupa.

Zmiany, ale niezbyt głębokie

Podsumowując, nowelizacja Prawa Wewnętrznego jest zmianą w dobrym kierunku. Pozwala Kościołowi przezwyciężyć niektóre trudności organizacyjne, które ujawniły się w ciągu kilku ostatnich lat jego funkcjonowania, choćby te związane z wyborem biskupa.

Pozytywnie ocenić należy wprowadzenie urzędu diakona i uporządkowanie kwestii urzędów kościelnych, chociaż jest ono niepełne. Wprowadzono bowiem urząd starszego, który jest jedynie urzędem tytularnym, a funkcję kaznodziei świeckiego pozostawiono poza nową strukturą urzędów.

Cieszy umocowanie prawne diaspory, ale przydałoby się przyznać jej stałą liczbę miejsc w synodzie, niezależną od decyzji konsystorza, oraz zapewnić stabilne finansowanie jej potrzeb.

Nie usunięto zasadniczej wady całego systemu prawnego Kościoła, jaką jest brak oficjalnego publikatora przepisów prawnych.

Nowelizacja Prawa Wewnętrznego Kościoła ewangelicko-reformowanego w RP z pewnością usprawni bieżące funkcjonowanie tej wspólnoty wiernych. Należy ją jednak uznać za dość zachowawczą i prawdopodobnie nie do końca rozwiązującą problemy, które w zamyśle kościelnego prawodawcy miała rozwiązać. Biorąc pod uwagę, że nad kształtem nowego Prawa Wewnętrznego pracowano przez wiele lat, rozczarowuje, że wprowadzone zmiany nie są głębsze.

Jakub Cupriak – prawnik, członek Polskiego Towarzystwa Prawa Wyznaniowego, stały współpracownik Miesięcznika Ewangelickiego

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2015, godz. 0:44.

Od redakcji: już po publikacji nr 10-11 Miesięcznika Ewangelickiego na stronach internetowych Kościoła ewangelicko-reformowanego w RP udostępniono nowe prawo wewnętrzne tego Kościoła.

Numer 10-11(30-31), 29.12.2015