Współdziałanie | Michał Nowiński

Wierzę, że działanie, a przede wszystkim współdziałanie, czynią nas istotami w pełni wolnymi. W tej wolności zawierają się również porażki. Nasze międzyludzkie relacje są porażkami.

Myślę, że porażki stanowią o życiowym sukcesie. Tak – porażki jako życiowe sukcesy. Warto napawać się dumą z osiągania takich sukcesów? Czy lęk przed porażką to największa przeszkoda w osiąganiu sukcesu (porażki)?

Być może sukcesy są tak samo beznadziejne jak stabilizacja, triumf i duma. W poczuciu beznadziei zawiera się cała prawda o naszym pełnym życiu, czyli że wszelka forma działania zdana jest na porażkę. Porażką jest oczywiście każda strata – ulotność chwil przyjemności, radości, szczęścia; czasem i bólu. Wrażenie wygranej lub przegranej w codziennej rywalizacji na słowa, gesty i spojrzenia tworzy kolejną warstwę niepokoju, prowadząc do uczucia porażki.

Na pewno świadome i nieświadome wyrządzanie sobie i komuś zła gniecie nas w bezkresnym poczuciu winy i przegranej. Spróbujmy „wyrządzić” sobie i komuś coś „dobrego” i tutaj porażka jest nie mniej pewna niż poczucie winy.

Zaryzykuję stwierdzenie, że wiara w (mojego) Boga jest porażką. Kiedy „mój Bóg jest Twoim Bogiem”, brak jest współdziałania. Wierzę, że dopiero we współdziałaniu przez pryzmat bezinteresownej miłości doświadczamy relacji z Bogiem objawionym. Nie jest to Bóg wszechmocny, wręcz przeciwnie: zdany jest – jak my wszyscy – na kolejną porażkę współdziałania. Wierzę, że jest to Bóg inspirujący do rzeczy najprostszych, spontanicznych, entuzjastycznych, pozbawionych pierwiastka chłodnej kalkulacji.

Bóg całkowicie bezinteresowny i milczący, nie nakazujący i nie zakazujący. Jest to Bóg naiwnie ufający i przez to zdany przez nas na porażkę.

Sądzę, że prawdziwym symbolem współdziałania jest Wieczerza Pańska. Kiedy zbieramy się wszyscy wokół Stołu Pańskiego, to właśnie w obecności Chleba i Wina, Ciała i Krwi, naszych wewnętrznych lęków i nadziei, a przede wszystkim w uścisku dłoni, doświadczamy wolności współdziałania. Chcę wierzyć, że we współdziałaniu jesteśmy w stanie chociaż na moment oswoić się z porażką.

Taka porażka nieraz przybiera formę miłości, pracy, zdrowia czy też innych wartości, które nadają jakikolwiek sens codzienności, czyniąc nas ludźmi wolnymi.

Michał Nowiński – tekściarz, fotografik, ewangelik reformowany, stały współpracownik Miesięcznika Ewangelickiego, prowadzi bloga Prezbiterianin

Numer 5-6 (25-26), 19.05.2015