Lektury: But why are you called a Christian?

Ernst-Habib

450-lecie powstania „Katechizmu Heidelberskiego” stało się okazją do ponownego spojrzenia na dokument, który przynajmniej na terenie zachodniej półkuli popadł ostatnio w swoiste kościelne zapomnienie. By podać choć jeden przykład: mój własny kościół, Zjednoczony Kościół Chrystusa (UCC) w USA, zupełnie przeoczył rocznicę katechizmu na tegorocznym Synodzie Generalnym. Choć przecież jest on jednym ze świadectw wiary naszej wspólnoty (odpowiednik ksiąg wyznaniowych).

Z okazji rocznicy wydania ukazało się zresztą wiele książek, odbywały się konferencje i sympozja. Duchowni byli zachęcani do wygłaszania kazań na jego podstawie (w USA już tylko CRC utrzymuje słabnącą tradycję niedzielnych popołudniowych nabożeństw z kazaniami właśnie z „Katechizmu”). Prezbiteriański Kościół USA (PCUSA), Reformowany Kościół w Ameryce (RCA) i Chrześcijański Kościół w Ameryce (CRC) zdobyły się nawet na ponowne i wierniejsze jego tłumaczenie. Zresztą jak zawsze u nas, reformowanych, niepozbawione kontrowersji.

Mnie jako duszpasterzowi brakowało jednak współczesnego, praktycznego spojrzenia na „Katechizm”, które byłoby pomocne podczas nauczania konfirmantów albo w niedzielnym studium biblijnym. Lukę tę w zasadniczy sposób wypełnia praca niemieckiej teolożki reformowanej Margit Ernst-Habib „But why are you called a Christian? An introduction to the Heidelberg Catechism”.

Napisana dobrą, przejrzystą angielszczyzną praca (Ernst-Habib była profesorką na prezbiteriańskiej Columbia Theological Seminary w USA) przez ponad 150 stron jasno i przystępnie przybliża nam nie tylko kulisy powstania „Katechizmu”, ale także umiejscawia go teologicznie. Omawia również wpływ, jaki „Katechizm” wywierał na ludzi i Kościoły przez wieki.

Niezwykle ciekawe są właśnie przykłady podane przez autorkę owego oddziaływania „Katechizmu” na wydarzenia nie tylko w Niderlandach, ale także w innych regionach świata. Przykłady nie tylko z historii, ale i współczesności. Ile osób wiedziało, iż męczeńska postawa życiowa pastora Paula Schneidera zamordowanego w Buchenwaldzie, była ugruntowana w jego reformowanej tożsamości i lekturze „Katechizmu”? Kto z nas zdawał sobie sprawę, że Chrześcijański Kościół Centralnej Jawy w Indonezji nie tylko uznał w 1988 roku „Katechizm” za swój standard konfesyjny, ale w 2008 roku – wzorując się na nim – przyjął podobny dokument społeczny, odnoszący się do ekonomii, dialogu międzyreligijnego oraz globalizacji?

Takich starych i współczesnych wiadomości „But why…” zawiera więcej i są one niesłychanie cenne i istotne – nie tylko dla zrozumienia samego „Katechizmu” – ale i naszej reformowanej tożsamości w skali globalnej.

Zdaniem autorki kluczem do zrozumienia „Katechizmu” jest właśnie jej pytanie z tytułu „Dlaczego nazywasz się chrześcijaninem?”. I z tą optyką Ernst-Habib podąża za jego autorami. Widać tutaj wyraźnie wpływ postliberalnej teologii reformowanej i zmarłego niedawno teologa Shirleya Guthriego, któremu nomen omen Ernst-Habib swą pracę zadedykowała. Nie oznacza to, iż jest to spojrzenie czysto postliberalne czy liberalne. Chyba najczęściej cytowanym przez autorkę teologiem jest Fred Klooster i jego komentarz do „Katechizmu” sprzed dekady.

„Katechizm” w spojrzeniu Ernst-Habib był nie tylko dokumentem teologicznym i konfesyjnym młodego Kościoła w Palatynacie, ale tak naprawdę tekstem głęboko chrześcijańskim, ekumenicznym i pastoralnym. Autorka zwraca uwagę m.in. na osobisty język używany w jego treści („ja”/ „Ty” zamiast „człowiek”, „ludzkość”), unikanie w miarę możliwości zbyt abstrakcyjnych terminów teologicznych (tak typowych dla „Westminsterskiego Wyznania Wiary”) oraz nacisk na jego praktyczne zastosowanie. Przypomina, że już w chwili wydania „Katechizmu” zalecano pastorom, by pierwsze pytanie i pierwszą odpowiedź czytać osobom chorym i umierającym.

Za Janem Kalwinem – w końcu jest jego uczennicą – autorka widzi w teologii „Katechizmu” odpowiedź na pytanie „Kim jesteśmy?”, „Kim jest Bóg?” oraz co z tą wiedzą (odpowiedziami) na te dwa pytania zrobili autorzy „Katechizmu”. I co powinniśmy zrobić my sami. Ta część książki (ss. 38-52) jest najciekawsza w całej pracy. Podobnie jak wiele osób, Ernst-Habib wciąż wraca do pierwszego pytania i odpowiedzi, wskazując na jego fundamentalne znaczenie teologiczne nie tylko dla „Katechizmu” czy teologii reformowanej, ale dla teologii chrześcijańskiej. „Dlaczego nazywamy się chrześcijanami?” – odpowiedź na to pytanie znajdujemy właśnie tam.

Jeśli miałbym wskazać na słabość tej pracy, to jest nią fakt, iż choć Ernst-Habib wspomina o kontrowersjach czy problemach, jakie „Katechizm” może rodzić we współczesnym świecie, szerzej tej tematyki nie rozwija. A szkoda, bowiem jej wiedza i erudycja teologiczna na pewno jej na to pozwalają. Nie chodzi mi jednak o to, by w przypadku kontrowersji autorka miała opowiedzieć się po jednej czy drugiej stronie. Ale by takie miejsca zasygnalizowała.

Podam trzy przykłady. Po pierwsze, co zrobić z interpretacją Wieczerzy Pańskiej autorów „Katechizmu”, szczególnie w kontekście wspólnego dokumentu z Limy „Baptism, Eucharist, Ministry”? Po drugie, jak współcześnie przetłumaczyć cel „Katechizmu”, którym miało być propagowanie „cichego, pobożnego życia w pokoju”? Jak mamy to rozumieć i naśladować, my chrześcijanie w XXI wieku, wieku wielkich nierówności społecznych, transformacji rodziny czy globalnego ocieplenia? I po trzecie, czy „Katechizm” może być pomocny w dialogu międzyreligijnym, ale także w dialogu z coraz bardziej zeświecczonym światem i kulturą?

Pomimo tych słabości książka jest pozycją naprawdę cenną i bez wątpienia będzie niezwykle pomocna mnie samemu oraz innym pastorom nie tylko podczas wspomnianych zajęć konfirmacyjnych czy studiach biblijnych, a nawet w przygotowaniu niedzielnych kazań.

Na pytanie: „Dlaczego nazywasz się chrześcijaninem?”, nie wystarczy odpowiedzieć: „Bo tak!”. Ernst-Habib pozwala nam sformułować odpowiedź w sposób przejrzysty, z zaangażowaniem i przy pomocy „Katechizmu”, który raz jeszcze okazał się dużo bardziej odpowiedni, niż można by początkowo przypuszczać.

Kazimierz Bem

Margit Ernst-Habib, But why are you called a Christian? An introduction to the Heidelberg Catechism, Vandenhoeck & Ruprecht GmbH & Co. KG, Göttingen 2013.

Numer 3(3) 2013, 04.12.2013